FLOW STATE – to istnieje! Trenuj mniej, a wydajniej - inteligenty sposób? 0
FLOW STATE – to istnieje! Trenuj mniej, a wydajniej - inteligenty sposób?

Cześć i czołem sportowcom i tym, którzy odwiecznie zmagają się z wysiłkiem pozostając w cieniu domowego zacisza!

 

Słuchajcie i czytajcie,

spotkała mnie ostatnio wspaniała informacja dość przypadkowo, gdy słuchałem relacji z jakiegoś sportowego wydarzenia. Tą wyborną wieścią było wprowadzenie, a raczej objaśnienie pokrótce zjawiska jakim jest FLOW STATE, to raczej idea i myśli ni kwestia techniczna.

No dobra dobra, już po wstępie, bo sam się już podgrzewam myślą. Co to jest FLOW STATE, a no już migawkowo opisuję swoje przemyślenia na temat tej definicji. Od razu uprzedzam że moja myśl jest świeża, zapętlona przeddzień pisania. Wrócę z pewnością jeszcze do tego tematu, gdyż jak się okazuję uprawiam świadomie bądź nieświadomie tę opcję od ponad 2 lat

Twórcą tego pojęcia jest Firas Zahabi, trener MMA (Mieszane sztuki walki)

Śmiało twierdzi iż: Nigdy nie powinieneś czuć się zmęczony po treningu! I to jest właśnie HIT!. Dlaczego? Powód jest prosty, organizm powinien być w optymalnej pracy, ale nie w permanentnej regeneracji. To nas osłabia, gdyż cała struktura musi nieustannie się przebudowywać i odnawiać. Być zajęta jedną czynnością, która to względnie jest długotrwała, zamiast to jak mówi Firas regenerować się szybko i być w następnym dniu gotowym do kolejnego treningu – bez przemęczenia, które to w dłuższej perspektywie obniża naszą odporność, efekt tego zjawiska każdy widział w częstej postaci zawodników MMA, bokserów i wielu wielu innych sportowców, którzy bardzo intensywnie przygotowują swoją świetną dyspozycję do zawodów sportowych.

Tak oczywiście, z pewnością to wymaga totalnego przeprogramowania jeśli chodzi o kwestie wszystkich dyscyplin, może nawet w niektórych nie da się tego zastosować w pełni, dlatego pozostańmy przy płaszczyźnie MMA. Gdyż tu bazujemy na wieloletnich doświadczeniach Zahabiego.

 

Co ja mam z tym wspólnego, pisząc iż potwierdzam tę koncepcje nieświadomie prowadząc podobny tryb treningowy od ponad 2 lat? To że odwróciłem się od treningów mocno wycieńczających, powodujących ogromne zmęczenie, w następnym dniu problem z wstaniem z łóżka, po krótkim rozchodzeniu mijały efekty, ale organizm dawał znać o swoim przemęczeniu. Był w jakiejś tam nieokreślonej dyspozycji. ale jeśli miałby wybierać czy się w nowym dniu poruszać czy nie, wybrałby zdecydowanie odpoczynek dłuższy.

Jak wspomniałem wyżej, dość długi okres zarządzam swoim wysiłkiem w sposób umiarkowany. Stosuję poranny trening rano i wieczorem. Z reguły jest to 5 dni w tygodniu. Z tego 3 dni przeznaczam na konkretne partie mięśni (klatka, plecy, ręce i nogi) łącząc to ze sobą, oczywiście z zasługą wyłącznie gumbandów, nie zaś hantli obciążników na siłowni

Do tego wdrażam nieustannie mobility oraz dynamic stretching. Używam prawie w każdym treningu rollerów, które to pomagają rozbić moje sploty mięśniowe i rozciągnąć je dodatkowo. Nieodłącznym partnerem stały się również piłki LACROSSE. Do czego zmierzam tym porównaniem, w prosty sposób do tego iż przy dawnych treningach piłka nożna, sztuki walki i wiele innych czułem czasami się dość wycieńczony i przemęczony. Oczywiście była tutaj optymalna dieta i witaminy. Dziś natomiast czuję jak ja to nazywam "głód treningowy" ćwicząc przy tym poranny trening na czczo, odczuwam ciągłą chęć powtarzania go za każdym razem. Sam nie wiem co powoduje ten stan, moje treningi zajmują od 30 min do 1h – z precyzyjnym streachingiem i wałkiem.


 

Pokrótce wytyczne lub korzyści płynące z uzmysłowienia sobie iż trening może być przyjemny prosto od Firas Zahabi i mojej skromnej osoby:

  • Robić wolne jeśli czujesz się zmęczony!
  • Nie zajeżdżać się na treningu!
  • mięśnie się przebudowują, ale nie wyniszczają!
  • Nie powinieneś iść na siłownie, szarpać się z ciężarami na rekord, bić je. Żeby to świetnie wyglądało ale tylko dla innych! A jutro czuć się zajechanym. Ćwicz tam gdzie lubisz tylko z głową :)
  • Regularne treningi po których nie jesteś przemęczony są lepsze! Bo nazajutrz dobrze zregenerowany możesz PODEJŚĆ DO TRENINGU kolejnego i to w dodatku z "głodem"
  • Trening musi być dla nas wymagający ale nie FORSUJĄCY nas!
  • Mocne treningi są w miarę w porządku, ale nie nonstop!
  • Ten kto zrobił w skali roku więcej treningów może mieć przewagę od tego, który zrobi ich mniej, a ostrzej! :)

Może te punkty, coś komuś pomogą. Może spowodują przyjemność podczas treningów, nigdy nie wiadomo.

Wiadomo zaś że temat FLOW STATE powróci tutaj z podwójną wiedzą, może poszerzoną o inne przykłady sportowców, którzy odczuli potrzebę zmniejszenia obrotów, zachowując przy tym cykliczność, chęć i pełną regeneracje oraz przyjemność!

 

Powodzenia!

Ja podążam spokojnym krokiem w stronę swojego prywatnego FLOW STATE – każdy ma swój indywidualny wzorzec progu na wysiłek, który nieustannie się przekształca. :) 

Komentarze do wpisu (0)

Waluty

Infolinia:

572 538 378

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl